bg

Kto nas odwiedza

Naszą witrynę przegląda teraz 19 gości 

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_stats/helper.php on line 106
Odsłon : 1847821

16. Warszawski Przegląd Filmów Górskich - podsumowanie i fotoreportaż

Wydarzenia
sobota, 28 grudnia 2019 06:11

reklama_klatka-fimowa 1

Przeglądowe wspominki

Tegoroczna impreza przyniosła sporą dawkę wrażeń ? zarówno filmowych, jak i tych, które mogliśmy doświadczyć podczas prezentacji zaproszonych gości. Tradycyjnie staraliśmy się choć po części pokazać najnowsze i najbardziej wartościowe produkcje filmowe, a także zaprosić gości, którzy opowiedzieliby o swoich górskich wyczynach i przygodach z ostatnich miesięcy. Nie zapomnieliśmy też o naszej bogatej himalajskiej historii, czego najlepszym przykładem było choćby odtworzenie ciekawej, rozbudowanej prelekcji zmarłego w tym roku Bogdana Jankowskiego. 

Bezsprzecznie największą popularnością cieszył się najnowszy film Darka Załuskiego ?Ostatnia góra?, o zakończonej przed dwoma laty polskiej wyprawie zimowej na K2. Nie bez powodu ? morze międzynarodowych nagród, jakie otrzymał ten obraz w ciągu zaledwie kilku tygodni po oficjalnej premierze, tylko potwierdzało jego klasę. Dla szanującego się obserwatora sceny górskiej stał się on po prostu ?lekturą obowiązkową?.

Wypełniająca szczelnie salę publiczność miała także okazję wysłuchania ciekawej rozmowy z montażystką filmu, Anną Filipow, oraz z autorką muzyki, Mają Pietraszewską-Koper. Okazało się, że pierwotna wersja filmu znacząco różniła się od tej, którą widzowie oglądali na ekranach, a zmierzała w stronę pełniejszego pod względem historycznym ukazania zmagań naszych himalaistów z K2. Ale ogromny potencjał, jaki krył się w materiale z ostatniej wyprawy, spowodował, że ostatecznie zrezygnowano z archiwaliów. Mogliśmy też lepiej uświadomić sobie, jak dużą rolę odgrywa w filmie odpowiedni montaż, chociaż zazwyczaj jest pomijany przy amatorskich ocenach. Bo przecież to nie tylko sprawne połączenie następujących po sobie kadrów, ale także praca nad całymi epizodami filmu, by wybrzmiały z pełną mocą. Z kolei Maja Pietraszewska zdradziła, że już w trakcie wyprawy przesyłała do bazy pod K2 fragmenty muzyki, które następnie znalazły się w ostatecznej wersji filmu. Dodawała też otuchy Darkowi, który po powrocie z wyprawy niesłusznie uważał, że przywieziony materiał filmowy nie ma odpowiedniego potencjału.

Ogromne zainteresowanie, jakie wzbudził ten film podczas naszej imprezy, spowodowało, że zorganizowano dodatkowy pokaz, już poza głównym ciągiem programowym, za to z udziałem samego reżysera. Tym razem mogliśmy się dowiedzieć choćby tego, jak powstawały kolejne zdjęcia. Załuski zdradził też, w jaki sposób motywował himalaistów, by podczas wyjść do górnych obozów kręcili ciekawy materiał sportowymi kamerkami: zaraz po powrocie do bazy publicznie wyświetlał ich nagrania. Z czasem wywiązała się wręcz pewnego rodzaju rywalizacja, komu ta sztuka uda się najlepiej. Reżyser zniósł tym samym sztywny podział na ekipę realizatorską i bohaterów filmu niemal wszyscy uczestnicy wyprawy jednocześnie przyczynili się w ten sposób do jego powstania.

W skrótowej relacji z naszej imprezy nie da się opowiedzieć wrażeń z wszystkich punktów programu, dlatego też skoncentrujemy się tylko na kilku najważniejszych. Drugim przyciągającym publiczność jak magnes filmem był ?Everest. A Superhuman Challenge? z Alexem Txiconem, nakręcony podczas próby dokonania pierwszego w historii wejścia bez użycia tlenu na szczyt Everestu. Jak wiemy, próba ta nie powiodła się, ale ukazane w filmie nadludzkie zmagania z himalajskim żywiołem stworzyły pełen dramatyzmu obraz. Jednocześnie mogliśmy bliżej poznać Alexa i przekonać się, ile wysiłku wkłada w codzienny trening, by utrzymać mistrzowską formę.

Z żalem muszę stwierdzić, że niektóre filmy i pokazy nie cieszyły się większym zainteresowaniem tegorocznej publiczności, a szkoda, bo wśród widzów, którzy zdecydowali się przyjść, wywołały żywy odzew. Należał do nich amerykański film ?Weight of Water? o przepłynięciu Kanionu Kolorado przez niewidomego kajakarza górskiego. Za tą zdawkową notką kryje się jednak poruszająca do głębi historia o podjęciu się zadania wydawałoby się ponad siły bohatera. Mogliśmy doświadczyć zarówno krańcowego przerażenia rysującego się na twarzy śmiałka po przebyciu najtrudniejszych bystrzy, jak i niekłamaną, bezgraniczną radość po szczęśliwym zakończeniu całego przedsięwzięcia. Nie bez powodu obraz ten zdobył na festiwalu w Lądku Zdroju główną nagrodę. Niestety, jak się okazało, nie było to wystarczającą rekomendacją. Dla wybrańców, którzy uczestniczyli w tym seansie, sugestywnego wstępu przed filmem udzielili członkowie Warszawskiego Akademickiego Klubu Kajakowego Habazie.

Spore zainteresowanie wzbudził zaś film ?Spectre Expedition? o wyprawie polarnej na wysokie szczyty Antarktydy. W roli głównej wystąpił niezawodny Leo Houlding, który swoim entuzjazmem do ekstremalnych przygód może zarazić nawet najbardziej zatwardziałego domatora. Powodzeniem u widzów cieszył się też ?Zew wysokości?, przybliżający postać znanego słowackiego himalaisty Petera Hámora. Liczne polskie wątki sprawiały, że film ten stał się bardzo bliski także rodzimej widowni, zwłaszcza gdy na ekranie pojawiały się postacie Piotra Pustelnika czy Piotra Morawskiego.

Właściwie wszystkie tegoroczne prelekcje były zajmujące, ale chciałbym wymienić te, które spotkały się z najżywszym odzewem. Magda Gorzkowska przedstawiła nam swoją wyboistą drogę lekkoatletki, która mimo sporych sukcesów w uprawianej dziedzinie skuszona zewem gór postanowiła rzucić bieganie na rzecz himalaizmu. I, jak widać, na dobre jej to wyszło, bo już w pierwszych latach zmagania się z górskimi wyzwaniami odnotowała spektakularne sukcesy. Jak pokazała to jednak podczas prezentacji, świetna forma w górach nie bierze się znikąd: jest efektem ciężkiego treningu i wielu lat przygotowań. Magda zdradziła też, że samo wchodzenie na kolejne szczyty to dla niej trochę za mało, być może już wkrótce pokusi się o coś bardziej spektakularnego, na przykład jednodniowe wejście na ośmiotysięcznik.

Niewątpliwie wyjątkowy był pokaz dwukrotnego zdobywcy Złotego Czekana ? Dimitrija Gołowczenki, który najpierw ze swadą opowiedział o trudnych przygotowaniach do himalajskich wypraw, jak choćby własnoręczna budowa portaledge?a. Główną część jego górskich wspomnień stanowiła emocjonująca zimowa akcja górska na niezdobytej dotychczas wschodniej ścianie himalajskiego olbrzyma Jannu (7710 m), zakończona co prawda sukcesem, ale też i dramatycznym wielodniowym powrotem przez drugą, nieznaną mu wcześniej stronę góry. Całość narracji uzupełniła Eliza Kubarska, która realizowała film z tej wyjątkowej ekspedycji, ale w pewnym momencie zmuszona była pospieszyć z pomocą skrajnie wyczerpanym wspinaczom. Wspomniana międzynarodowa produkcja filmowa dla kanału Arte ma być ukończona wiosną 2020 roku. A zapowiada się nadzwyczaj ciekawie, choćby dlatego, że jednym z operatorów był Keith Partridge, autor zdjęć między innymi do kultowego filmu, znanego u nas pod tytułem ?Czekając na Joe?.

Nieco mniej szczęścia miał nasz kolejny gość, Jacek Matuszek, który podjął się realizacji pionierskiego projektu trawersowania Dolomitów, wspinając się trudnymi ścianami na szczyty, by następnie przelatywać z nich na paralotni w kierunku kolejnej góry. Niestety, w trakcie realizacji tego śmiałego planu doszło do makabrycznie wyglądającego wypadku. Autor nie wycofuje się jednak ze swoich zamiarów, kurując na razie złamaną nogę. Bardzo ciekawe efekty przy prezentowaniu tego solowego przedsięwzięcia przyniosło zastosowanie kamery 360 stopni. Widz odnosił wrażenie, że autorowi towarzyszy niewidzialny kamerzysta albo dron, a tak naprawdę wszystko było efektem umiejętnego posługiwania się nowoczesnym sprzętem.

Słuchając z kolei głosu Bogdana Jankowskiego podczas jego prezentacji slajdów, aż trudno było uwierzyć, że nie ma go już wśród nas. Wielkie słowa uznania dla Krzysztofa, który zdołał nagrać głos ojca, gdy ten był jeszcze w pełni sił. Z przyjemnością oglądało się też prezentację Łukasza Kocewiaka, samodzielnie zmagającego się z kolejnymi górskimi celami. Łukasz wymyślił nową konkurencję ? 8 x 1, czyli samodzielne wchodzenie na dowolnie wybranych osiem szczytów o wysokościach przekraczających kolejno 1000, 2000 i tak aż do 8000 metrów. Zobaczymy, czy ten nowatorski pomysł się przyjmie w górskim środowisku. Marek Konecki z kolei miał okazję opowiedzenia o kulisach powstawania swoich żartów rysunkowych, bo dla młodszego pokolenia rozszyfrowanie gagów sprzed kilkudziesięciu mogło okazać się sporym wyzwaniem.

Jeszcze głębiej do historii naszego himalazimu sięgnęli uczestnicy tegorocznej ekspedycji na Nanda Devi East (7434 m), którzy swym wejściem wspaniale uczcili 80. rocznicę historycznej polskiej wyprawy, która otworzyła Polakom drogę ku himalajskim szczytom. Pomysłodawca przedsięwzięcia, Staszek Pisarek, i autor wejścia na szczyt, Jarosław Gawrysiak, udowodnili, że w wyniku zmian klimatycznych góra stała się znacznie trudniejsza, choć i tak wyrazili wielki podziw dla autorów pierwszego wejścia na tę trudną górę.  .

Listę wziętych prelegentów zamyka Alek Lwow, dość rzadko pojawiający się na górskich imprezach. A szkoda, bo jego opowieść o zmaganiach z himalajską zimą zrobiła na widzach duże wrażenie. Nie stronił on od poruszania trudniejszych kwestii: wyjaśnił choćby, w jakich okolicznościach Maciej Berbeka dowiedział się o tym, że w 1988 roku nie stanął na głównym wierzchołku Broad Peaku. Przy okazji Alek zdradził garść informacji na temat powstającego filmu fabularnego pod tytułem ?Broad Peak?, którego głównym bohaterem ma być właśnie Berbeka. I tu mała dygresja ? chyba każdy chciałby się już przekonać, jak w roli Adama Bieleckiego wypadnie niezawodny do tej pory Dawid Ogrodnik.

Festiwal zamykał premierowy pokaz filmu o pionierskim, bo na bosaka, pieszym trawersie Islandii, ?Kraina lodu boso?, z udziałem głównego bohatera, Łukasza Mosaka. Mimo późnej pory wzbudził on spore zainteresowanie. Widząc szczęśliwą twarz Łukasza, który z kinowego fotela obserwował swoją drogę przez mękę, można odnieść wrażenie, że tego typu imprezy wciąż mają rację bytu. Tegoroczny Przegląd przyniósł w sumie aż 14 seansów. Wszyscy prelegenci zaprezentowali się z jak najlepszej strony, a myślę, że i zestaw filmów dostarczył wielu sportowych emocji i artystycznych wrażeń. Większość z nich pochodziła z puli "Lądek Film Tour" ? funkcjonującej od ubiegłego roku cennej inicjatywy Lądeckiego Festiwalu, która ułatwia organizatorm pozyskanie rodzimych i zagranicznych produkcji. 

Dziękujemy z całego serca wszystkim gościom za wspaniałe pokazy, sponsorom i patronom medialnym, bez pomocy których nasza impreza nie miałaby racji bytu, oraz naszej wiernej publiczności za stworzenie ciepłej, przyjaznej atmosfery. 

 

Roman Gołędowski, organizator Przeglądu

Poniżej prezentujemy krótki fotoreportaż z imprezy.

dsc_4217 2dsc_4227 2dsc_4228 2dsc_4242 2dsc_4244 2dsc_4260 2dsc_4280 2dsc_4315 2dsc_4338 2dsc_4353 2dsc_4360 2dsc_4392 2dsc_4426 2dsc_4430 2dsc_4433 2dsc_4464 2dsc_4483 2dsc_4488 2dsc_4496 2dsc_4499 2dsc_4506 2dsc_4539 2dsc_4512 2

 

GórFanka. Moje ABC w skale i lodzie

Hot StartPierwsza część serii, mającej ambicje pokazać ponad czterdziestoletnią karierę górską jednej z naszych najlepszych alpinistek. Barwne opowieści autorki pozwalają znakomicie wczuć się w klimat i atmosferę legendarnych lat 70.

GórFanka. Na szczytach Himalajów

Hot StartAutorka koncentruje się na wyprawach mających na celu zdobycie najwyższych himalajskich szczytów: Mount Everestu, Lhotse i Makalu. Mocna dawka wrażeń dla wszystkich miłośników gór i narratorskiego talentu Anny Czerwińskiej.

GórFanka W Karakorum 1979-1986

Hot StartKsiążka opisuje najbardziej ambitny okres działalności naszej bohaterki (z trudnymi ośmiotysięcznikami w Karakorum). Właśnie podczas tych wypraw dokonywano pierwszych kobiecych wejść na poszczególne szczyty.

 
 
 
Start